Nawigacja

Aktualnie online

· Gości online: 1

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 33
· Najnowszy użytkownik: tjuarez11

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Święty Charbel

Święty Charbel Makhlouf (Józef Makhlouf , Saint Charbel, Św. Szarbel)

<br

Do niedawna mało znany w Polsce święty kościoła maronickiego (jedyny Kościół Wschodu pozostający w unii z Rzymem), od kilku lat coraz więcej informacji na jego temat można znaleźć w prasie i w Internecie.
Można odnieść wrażenie, że Św. Charbel znany już w innych państwach chce dać się poznać również nam.

Urodził się 8 maja 1828 r. w wiosce Biqa-Kafra w wysokich górach północnego Libanu.
Mając 23 lata, opuścił dom rodziny i zamieszkał w klasztorze św. Marouna w Annaya.
Gdy wstąpił do nowicjatu, nadano mu imię Charbel, imię dawnego męczennika. Otrzymawszy gruntowne wykształcenie teologiczne w uczelniach prowadzonych przez jego zakon, został wyświęcony na księdza 23 lipca 1859 r. i oddelegowany do klasztoru Św. Marouna.

Jako pustelnik przez 23 lata praktykował surowe umartwienia. Jego towarzysze zanotowali, że nosił włosiennicę, spał na twardej ziemi i jadał tylko jeden posiłek dziennie (to, co pozostało z posiłków jego współbraci). Uchodził za anioła łagodności, wyganiał ze współbraci szatana i nazywał go po imieniu, nikt nie widywał jego twarzy – głowa skryta była w kapturze pochylona do dołu, tylko na adorację Najśw.Sakramentu podnosił ją do góry.
Zmarł 24 grudnia 1898 roku.

Prawdopodobnie zapomniano by o nim, gdyby nie zdarzyło się pewne zjawisko, które przybrało formę nadzwyczajnie jasnego światła otaczającego jego grób przez czterdzieści pięć nocy po pogrzebie. Ze względu na entuzjazm wielu świadków tego cudownego zjawiska, przełożeni klasztorni poprosili władze kościelne o pozwolenie na ekshumowanie zwłok.
Gdy wspólny grób otwarto, ciało okazało się być w doskonałym stanie, mimo że wskutek częstych deszczów, kilkakrotnie podtapiających cmentarz, ciało pływało w mule zalanego wodą grobu.
Zwłoki umyto i przebrano w świeże odzienie, złożono je z uszanowaniem do drewnianej trumny, a tę ustawiono w narożniku prywatnej kaplicy klasztoru.
Ekshumacji towarzyszyło dziwne zjawisko. Z porów ciała wydzielała się ciecz określana jako pot i krew, mająca wyraźny zapach krwi. Z powodu tych wydzielin dwa razy na tydzień zmieniano poplamione krwią szaty. Małe skrawki sukna nasączonego tajemniczym płynem rozdawano w charakterze relikwii .
W dniu 24 lipca 1927 r. po drobiazgowym przebadaniu ciała ojca Charbela przez lekarzy z Francuskiego Instytutu Medycyny w Bejrucie, zostało umieszczone w nowej trumnie z drewna i cynku opieczętowaną biskupim herbem komisji i umieszczono w nowym grobowcu przygotowanym specjalnie w ścianie kaplicy.

Pielgrzymi odwiedzający w 1950 relikwię zauważyli ciecz wyciekającą z grobowca. Ojciec przełożony klasztoru po zbadaniu cieczy i w obawie, żeby zawartość grobu nie uległa zniszczeniu, nakazał otwarcie go w obecności zgromadzonych członków wspólnoty. Grób okazał się suchy, a trumna w takim samym stanie jak wtedy, gdy ją tam umieszczano, za wyjątkiem tego, że przez szczelinę u spodu sączyła się lepka ciecz.
Uzyskano zgodę na zbadanie zawartości opieczętowanej trumny i w obecności licznych zwierzchników kościelnych, oficjalnych przedstawicieli zakonu oraz spełniających swe funkcje lekarzy zerwano pieczęć 22 kwietnia 1950 r. Ciało nie miało absolutnie żadnych śladów rozkładu i było doskonale elastyczne oraz pełne życia. Nadal wydzielała się z niego ciecz podobna do potu oraz krwi. Ubiór był poplamiony krwią. Na ciele natomiast zebrał się biały osad owej cieczy w stanie nieomal stałym. Część ornatu przegniła, a cynkowa rurka zawierająca oficjalne dokumenty, pokryta była korozją.

Zaczęli przybywać pielgrzymi ( od pięciu do piętnastu tysięcy dziennie), wiele osób podróżowało z odległych krajów, spodziewając się uzdrowienia lub łaski.
U relikwii wydarzyły się liczne i dobrze uwiarygodnione cuda. Po ekshumacji 1950 r. klasztor zaczął prowadzić zapiski o cudach i w ciągu dwóch lat zgromadził przeszło 1.200 relacji. Ostatni cud odnotowano w 1997.

Przez 67 lat ciało świętego pozostało doskonale zachowane i wydzielało krwawą ciecz, określaną we wszystkich relacjach jako zjawisko nadprzyrodzone. Jednak, w momencie beatyfikacji w 1965 r. ciało poddało się prawom natury. Zostały tylko kości, a były one dziwnego czerwonawego koloru.

Św. Charbel został beatyfikowany w 1965roku, a 9 października 1977 roku kanonizowany w Rzymie przez Ojca Świętego Pawła VI.
Jego atrybuty to Najświętszy Sakrament, Matka Boża (Nasza Pani z Libanu) i Pismo Św.



Świadectwo: Moje spotkanie ze Św,Charbelem

W czasie porządków przedświątecznych parę lat temu moją uwagę przykuł obrazek nie znanego mi świętego.
Nie wiem w jaki sposób obrazek z kanonizacji Św.Charbela z relikwią znalazł się w moim domu.
Trzymanie obrazka w ręce przynosiło dziwny pokój i wzmagało zainteresowanie kim on jest.
Było to tak mocne doświadczenie, że porzuciłam porządki i zaczęłam wertować domową biblioteczkę. Nic nie znalazłam na jego temat.
Przetłumaczyłam tekst znajdujący się na odwrocie obrazka i poczułam ogromne wzruszenie.
Wezwania modlitewne były bardzo trudne, ale jednocześnie takie intrygujące. W tym momencie pustelnik z długa brodą i opuszczonymi oczami stał mi się bardzo bliski.
Obrazek Św. Charbela chciałam przekazać umierającej koleżance, ale osoba mająca go dostarczyć gdzieś go zgubiła.
Minął rok . Jak wielkie było moje zdziwienie, gdy obrazek wrócił do mnie akurat na dzień przed moim pójściem do szpitala na operację.
Leżałam w szpitalu przygotowywana do operacji, bałam się. Jednak przeczucie opieki tego świętego dodawało mi otuchy.
Zostałam wezwana na ostatnie badanie. Poproszono mnie o przedstawienie trzech wcześniejszych wyników badań wskazujących na konieczność przeprowadzenia operacji.
Jakże wielkie było moje zdziwienie i radość, gdy zaskoczeni lekarze poinformowali mnie, że jestem zdrowa i operacja nie jest potrzebna, bo oni nie mają co wycinać .
W podskokach wracałam do domu, wielbiąc Boga i dziękując świętemu z odległego Libanu .
Święty Charbel wraz z Matką Bożą Dobrej Rady i Świętym Padre Pio są patronami nasze rodziny.
Maria Iwona




Modlitwa znajdująca się na obrazku z kanonizacji Św. Charbela ( nieudolne tłumaczenie, przepraszam):
Ojcze Najświętszy przez Ducha Świętego, Ty wybrałeś Św. Szabela jako głos płaczący na pustyni.
Jego klasztorne życie jest przykładem dla Twojego Kościoła.
W Piśmie Św. On odkrył Twoją Świątobliwość jako Słowo Światłości – ciemność daje drogę do światła.
W Eucharystii on doznał Twojej Boskości jako Chleba Życia – ubóstwo tego świata daje drogę do skarbów Twojego Królestwa.
W modlitwie doświadczył Twojej ciszy jako Tajemniczej Obecności – samotność daje drogę do komunii.
Przez Matkę Dziewicę on przylgnął do Twojego Syna – Miłości ludzkości – wrogość/dezaprobata daje drogę do troski.
Błagamy Cię teraz za jego wstawiennictwem odmień nasze serca z kamienia w serca światłości i przyjmij nasze specjalne prośby …….
Wznosimy chwałę do Ciebie, Twojego Jednorodzonego Syna i Ducha Świętego.

Więcej informacji można znaleźć :


http://www.Charbel.org
http://www.saintcharbel-annaya.com
http://pl.wikipedia.org/wiki/Charbel_Makhlouf

http://adonai.pl/cuda/?id=29

Wygenerowano w sekund: 0.05
203,963 Unikalnych wizyt